Zbiór nietuzinkowych osobowości i ich mocno rozwiniętej wyobraźni. Nie pozwala nam na sztampowe działania, a raczej drążenie marzeń naszych klientów.

Jak pozostać sobą i nie zniknąć w gąszczu konkurencji, to dylemat chyba każdej współczesnej firmy. Potrzebne jest wnikliwe śledztwo. Dlatego węszymy, poznajemy, rozmawiamy, analizujemy. A potem tworzymy spójny wizerunek firmy, który intryguje, zatrzymuje i zachęca. Nie stosujemy sztuczek, a szukamy sedna. Każdy z nas ze swojego punktu siedzenia, a potem wszyscy razem, przy szklaneczce zielonej herbaty, która nawadnia podczas burz mózgu. 

Grafika wizerunkowa, reklamowa, projekty logo, stron internetowych, kampanie reklamowe, branding firm, publikacje (katalogi, czasopisma, oferty), marketing, social media. 

Dlaczego powierzyć je naszemu studio graficzno-reklamowemu?

Bo potrafimy słuchać. Również między wierszami, gdzie często kryje się istota rzeczy. Tak jak Wy, odczuwamy przesyt w zalewie informacji i chaosie danych. Dlatego 2kropek wyodrębnia na rynku, stosując umiar w słowie i znaku.

ZESPÓŁ:

Manwell Mazhluyan, Animacja 3D

Czarodziej, tworzący bajkowe światy w technice 3D. Jego animacje i wizualizacje czy to zwykłego krzesła czy oprawy programów TV wywołują zawsze efekt „wow”. Nikt z nas nie śmie wtrącać „pięciu groszy” w jego robotę, bo z doświadczenia wiemy, że lepiej się po prostu nie da.

Pełne zaufanie mamy do niego również w sferze prywatnej. Wrażliwiec i dobra dusza (często zbyt dobra), o niespotykanej w dzisiejszym świecie empatii. Kiedy nie siedzi przed komputerem – wychodzi w plener. Potrafi spacerować godzinami i wrócić z przewietrzoną, pełną świeżych pomysłów głową. Warszawę, w której mieszka od jakiegoś czasu przemierza wzdłuż i wszerz. Potrafi znaleźć inspirację w praskich slamsach i na zatłoczonej Starówce. W najzwyklejszym elemencie rzeczywistości dostrzega potencjał i rozwija z niego w swoich realizacjach nietuzinkową opowieść.

Jeśli ktoś z Was chce nakręcić kolejną część „Avatara” – polecamy naszego Mańka do współpracy. Oby nie na zawsze, bo gdzie my znajdziemy drugiego takiego czarodzieja?

 

Agnieszka Tańska, grafik, branding

Dużo gada ale i dużo robi. Każdy z nas się zastanawia jak tak rozgadana i wiecznie roześmiana osoba potrafi upchać złożoną treść w jednym graficznym znaku. Ale to wynik bystrych obserwacji i – o dziwo – umiejętności słuchania klienta. Nie tyle tradycyjnych historii i oferty firmy, co anegdot, ciekawostek i nawyków (choćby – jaką piją kawę).

Jak jest robota na warsztacie, nakłada słuchawki i znika w swoim świecie. A tam nietuzinkowe dźwięki, obrazy mistrzów sztuki i marzenia o podróżach. To one zapewne układają się w artystyczne wizje, które klient często podsumowuje jednym słowem: genialne! Bo oprócz oryginalnego pomysłu jest też masa treści. Niczym u japońskich mistrzów kaligrafii, którzy inspirują Agnieszkę – prosty symbol przepełniony znaczeniem.

Wytatuowany lew na plecach to symbol jej charakteru. W robocie i negocjacjach drapieżna, prywatnie – łagodny, oddany bliskim kot.

 

Adam Piotrowski, marketing

Pseudonim „człowiek niezawodny”. Jest w stanie załatwić chyba wszystko. Od zrobienia swetra na drutach po stworzenie i wypromowanie nowego wizerunku firmy. To ostatnie, to jego żywioł. Zarywa nocki dopóki nie stworzy marketingowego planu, który powali na kolana resztę współpracowników. Pod warunkiem, że trafi na ludzi otwartych na jego szczere do bólu, często krytyczne opinie.

Argumentami i dalekowzroczną analizą zazwyczaj przekonuje jednak najbardziej przywiązanego do swoich przekonań szefa firmy. Można do niego dzwonić przez 24 godziny na dobę i zawsze odbierze. Wdziewa wtedy na siebie wypasione firmowe fatałaszki (do których ma dużą słabość), chwyta za napój energetyczny i siada do komputera. A jeśli potrzebuje wsparcia, o 3 nad ranem dzwoni do reszty. „Wyśpimy się po śmierci” – to jego ulubiona fraza o tej porze doby. Dla „sprawy” zrobi dosłownie wszystko, a za przyjaciółmi skoczy w ogień.

 

Beata Waś, copywriter

Żyje na walizkach, by uniknąć rutyny. Ale zawsze zabiera ze sobą laptopa, by przycupnąć na lotnisku czy w uroczej włoskiej kafejce i napisać tekst. A to o kulturze, a to o designie albo ciekawym przedsięwzięciu z Warmii i Mazur. Potrafi wyciągnąć z bohaterów swoich wywiadów ich najlepszą stronę, więc autoryzacji towarzyszą czasem łzy wzruszenia… Żaden temat nie jest jej obcy oprócz polityki.

Krótka próba zmiany zawodu dziennikarki, skończyła się porażką. Pracując za biurkiem przekonała się, że tylko pisanie daje jej poczucie spełnienia. Daje temu upust w lifestylowych magazynach. Krąży pomiędzy Warmią, Szwajcarią i Włochami, ale sercem jest zawsze w tej pierwszej. Marzy o domu na tutejszej wsi. Ale koniecznie z internetem.